Nowy i intensywnie reklamowany specyfik to Hoodia – proszek z rośliny podobnej do kaktusa, rosnącej w południowej Afryce. Buszmeni stosowali go podczas długich wypraw na polowania, by “utrzymywać wydolność swoich organizmów na wysokim poziomie” – głosi reklama. Konsumenci dowiadują się z niej też, że Hoodia to “spektakularny, nowy środek na odchudzanie”, który “w radykalny sposób zlikwiduje problem nadwagi, ponieważ hamuje uczucie głodu”. Jednak w piaskowobrązowych kapsułkach preparatu Original-Hoodia-Gordonii badacze wcale nie znaleźli Hoodia, stąd też nie mogli oszacować ryzyka zdrowotnego związanego z jego zażywaniem. Tymczasem na to, czy Hoodia jest bezpieczna, nie ma jeszcze wystarczających naukowych dowodów. To samo dotyczy preparatów z guggulsteronami, substancji pozyskiwanej z drzewa guggul.
read comments (0)